List ten otrzymano w Warszawie
Buty zimowe |teledyski |Pogorzelica domki
„List ten otrzymano w Warszawie dnia 7 lipca. Ale w tym momencie było już niemal pewne, że król do obozu wojskowego w ogóle nie pojedzie.
IV. Sprawa wyjazdu króla na front
Wyjazdu króla na front — a jednocześnie wymarszu pod jego osobistą komendą kilkutysięcznego korpusu rezerwowego, złożonego z gwardii i kilku innych jednostek wojsk polskich — opinia publiczna oczekiwała przez cały czas wojny 1792 roku. Do wyjazdu tego — jak wiadomo — w ogóle nie doszło. Fakt ten uznany został i ówcześnie, i później przez znaczną część historiografii za najcięższe zaniedbanie Stanisława Augusta w zakresie jego obowiązków monarszych i patriotycznych podczas wojny w obronie Konstytucji 3 Maja. Sprawa ta wymaga więc zbadania, i to w dwóch aspektach po pierwsze — czy król rzeczywiście zamierzał początkowo wyjechać na front, a zrezygnował z tego postanowienia wobec zmiany okoliczności; po drugie — jeżeli tak było, to jakie względy wpłynęły na zmianę decyzji królewskiej i czy rezygnacja z wyjazdu do obozu miała choćby pozory jakiegoś uzasadnienia politycznego.
Ze swojego zaniechania wyjazdu na front Stanisław August tłumaczył się wylewnie we wszystkich pismach apologetycznych, dotyczących roku 1792, zaczynając od memoriału dla prasy zagranicznej (datowanego 15 VIII 1792), poprzez Zdanie o królu polskim aż do dzieła opracowanego przez Mikołaja Wolskiego, a znanego pt. Obrona Stanisława Augusta. Dowodził więc, iż zamiar jego udania się „do obozu" był szczery i niewątpliwy, na przeszkodzie jego realizacji stanęły jednak początkowo trudności obiektywne, następnie zaś istotne względy polityczne. Przede wszystkim cztery pułki gwardii królewskiej, które miały stanowić trzon armii rezerwowej (gwardie piesze koronna i litewska oraz gwardie konne, również koronna i litewska) były rzekomo zupełnie niegotowe do działań wojennych. Przygotowania do ich mobilizacji można było — zdaniem króla — podjąć dopiero „w końcu czerwca. Dopiero od tego momentu można było się zabierać do opatrywania onych w namioty i wszelkie rekwizyta polowe. Przy największym staraniu królewskim nie mogły być wyprawione z Warszawy przed dniem 11 lipca 1792; a wtedy już Moskwa minęła Ostróg w Polszczę, a Wilno i Nieśwież w Litwie"97. Przy swoim twierdzeniu, jakoby pułki gwardyjskie były ówcześnie całkiem do wymarszu niegotowe, Stanisław August obstawał potem uparcie, chociaż po dziś dzień nie ma żadnego dowodu na to, iż formacje te były w maju 1792 roku gorzej przygotowane do działań wojennych niż zwykłe jednostki liniowe polskie i litewskie, które przecież na polu bitwy wcale nieźle dawały sobie radę. Warto poza tym zauważyć, iż Stanisław August w ogóle nie brał pod uwagę ewentualności, która przy założeniu, iż jego twierdzenie o niegotowości gwardii do wymarszu było słuszne, nasuwała się sama — to jest swojego wyjazdu na front, w pobliże armii ks. Józefa, bez korpusu rezerwowego, dla politycznego jedynie zademonstrowania swojej determinacji obrony dzieła 3 maja.“(10)
Darmowe typy bukmacherskie |przedszkole ursynów |na komórkę za darmo
„List ten otrzymano w Warszawie dnia 7 lipca. Ale w tym momencie było już niemal pewne, że król do obozu wojskowego w ogóle nie pojedzie.
IV. Sprawa wyjazdu króla na front
Wyjazdu króla na front — a jednocześnie wymarszu pod jego osobistą komendą kilkutysięcznego korpusu rezerwowego, złożonego z gwardii i kilku innych jednostek wojsk polskich — opinia publiczna oczekiwała przez cały czas wojny 1792 roku. Do wyjazdu tego — jak wiadomo — w ogóle nie doszło. Fakt ten uznany został i ówcześnie, i później przez znaczną część historiografii za najcięższe zaniedbanie Stanisława Augusta w zakresie jego obowiązków monarszych i patriotycznych podczas wojny w obronie Konstytucji 3 Maja. Sprawa ta wymaga więc zbadania, i to w dwóch aspektach po pierwsze — czy król rzeczywiście zamierzał początkowo wyjechać na front, a zrezygnował z tego postanowienia wobec zmiany okoliczności; po drugie — jeżeli tak było, to jakie względy wpłynęły na zmianę decyzji królewskiej i czy rezygnacja z wyjazdu do obozu miała choćby pozory jakiegoś uzasadnienia politycznego.
Ze swojego zaniechania wyjazdu na front Stanisław August tłumaczył się wylewnie we wszystkich pismach apologetycznych, dotyczących roku 1792, zaczynając od memoriału dla prasy zagranicznej (datowanego 15 VIII 1792), poprzez Zdanie o królu polskim aż do dzieła opracowanego przez Mikołaja Wolskiego, a znanego pt. Obrona Stanisława Augusta. Dowodził więc, iż zamiar jego udania się „do obozu" był szczery i niewątpliwy, na przeszkodzie jego realizacji stanęły jednak początkowo trudności obiektywne, następnie zaś istotne względy polityczne. Przede wszystkim cztery pułki gwardii królewskiej, które miały stanowić trzon armii rezerwowej (gwardie piesze koronna i litewska oraz gwardie konne, również koronna i litewska) były rzekomo zupełnie niegotowe do działań wojennych. Przygotowania do ich mobilizacji można było — zdaniem króla — podjąć dopiero „w końcu czerwca. Dopiero od tego momentu można było się zabierać do opatrywania onych w namioty i wszelkie rekwizyta polowe. Przy największym staraniu królewskim nie mogły być wyprawione z Warszawy przed dniem 11 lipca 1792; a wtedy już Moskwa minęła Ostróg w Polszczę, a Wilno i Nieśwież w Litwie"97. Przy swoim twierdzeniu, jakoby pułki gwardyjskie były ówcześnie całkiem do wymarszu niegotowe, Stanisław August obstawał potem uparcie, chociaż po dziś dzień nie ma żadnego dowodu na to, iż formacje te były w maju 1792 roku gorzej przygotowane do działań wojennych niż zwykłe jednostki liniowe polskie i litewskie, które przecież na polu bitwy wcale nieźle dawały sobie radę. Warto poza tym zauważyć, iż Stanisław August w ogóle nie brał pod uwagę ewentualności, która przy założeniu, iż jego twierdzenie o niegotowości gwardii do wymarszu było słuszne, nasuwała się sama — to jest swojego wyjazdu na front, w pobliże armii ks. Józefa, bez korpusu rezerwowego, dla politycznego jedynie zademonstrowania swojej determinacji obrony dzieła 3 maja.“(10)
Darmowe typy bukmacherskie |przedszkole ursynów |na komórkę za darmo