purpurowego koloru będąc
teledyski |Rokita Łódź |Przepisy
„purpurowego koloru będąc podsycane ołowiem, kolką malarską przysłużyć się potrafi". 18 Jednakże siła snobizmu jest przemożna wino zyskało rangę trunku szlachetnego i życzono sobie mieć je na stole. W oficjalnych wydawnictwach podawane są sposoby „ulepszania" win, np. autor „Kalendarza Polskiego i Ruskiego" S. Duńczewski radzi czytelnikom w roku 1752 „Gdy chcesz mieć wino złotego koloru, włóż słomy owsianej żółtej na dno w beczkę i nalej winem, będziesz mieć kolor złotawy. Czerwone wino zrobisz, gdy włożysz w niego czerwoną chusteczkę, którą w korzennych sklepach i aptekach dostaniesz [...] Przeciwnym sposobem z czerwonego zrobisz białe, gdy dwa łuty soli grubej do dwóch garncy wina włożysz [...] Ostre wina temperują sztuką solonej wieprzowiny, to jest słoniny tłustej, uwiązawszy ją na sznurku, żeby na wierzchu pływała..." ". A oni to wszystko wypijali.
Kalendarz Duńczewskiego nie był dziełem wyróżniającym się na tle epoki, nie był wyjątkiem, stanowił kontynuację poradnictwa gospodarczego, był potomkiem rozmaitych „ekonomii". Jednakże z punktu widzenia gastronomii (a także medycyny) powszechność i normalność tego podręcznego kalendarza daje świadectwo ignorancji w zakresie znawstwa win. Wprawdzie jaja bite do wina nie są trucizną, zwiększają jego klarowność, ale złe to wino, którego klarowność trzeba w taki sposób poprawiać. Podobnie siarka służyła do zwiększenia przejrzystości. Jak wiadomo, dobrze przefermentowane wino, w którym drożdże skonsumowały cały zawarty w moszczu cukier, jest klarowne bez dodatkowych zabiegów. Soloną wieprzowinę uwiązaną na sznurku w beczce wina można jeszcze darować, zmianę koloru czerwonego na biały za pomocą soli także, ale już wapno, gips czy owa czerwona chustka, barwiąca białe na purpurowe, jest nie do przyjęcia. Powiedzmy wyraźnie to nie Duńczewski jest skandalicznym wyjątkiem; to powszechna wówczas znajomość wina była żenująca.“(12)
schody drewniane |cheap calling cards |lista firm
„purpurowego koloru będąc podsycane ołowiem, kolką malarską przysłużyć się potrafi". 18 Jednakże siła snobizmu jest przemożna wino zyskało rangę trunku szlachetnego i życzono sobie mieć je na stole. W oficjalnych wydawnictwach podawane są sposoby „ulepszania" win, np. autor „Kalendarza Polskiego i Ruskiego" S. Duńczewski radzi czytelnikom w roku 1752 „Gdy chcesz mieć wino złotego koloru, włóż słomy owsianej żółtej na dno w beczkę i nalej winem, będziesz mieć kolor złotawy. Czerwone wino zrobisz, gdy włożysz w niego czerwoną chusteczkę, którą w korzennych sklepach i aptekach dostaniesz [...] Przeciwnym sposobem z czerwonego zrobisz białe, gdy dwa łuty soli grubej do dwóch garncy wina włożysz [...] Ostre wina temperują sztuką solonej wieprzowiny, to jest słoniny tłustej, uwiązawszy ją na sznurku, żeby na wierzchu pływała..." ". A oni to wszystko wypijali.
Kalendarz Duńczewskiego nie był dziełem wyróżniającym się na tle epoki, nie był wyjątkiem, stanowił kontynuację poradnictwa gospodarczego, był potomkiem rozmaitych „ekonomii". Jednakże z punktu widzenia gastronomii (a także medycyny) powszechność i normalność tego podręcznego kalendarza daje świadectwo ignorancji w zakresie znawstwa win. Wprawdzie jaja bite do wina nie są trucizną, zwiększają jego klarowność, ale złe to wino, którego klarowność trzeba w taki sposób poprawiać. Podobnie siarka służyła do zwiększenia przejrzystości. Jak wiadomo, dobrze przefermentowane wino, w którym drożdże skonsumowały cały zawarty w moszczu cukier, jest klarowne bez dodatkowych zabiegów. Soloną wieprzowinę uwiązaną na sznurku w beczce wina można jeszcze darować, zmianę koloru czerwonego na biały za pomocą soli także, ale już wapno, gips czy owa czerwona chustka, barwiąca białe na purpurowe, jest nie do przyjęcia. Powiedzmy wyraźnie to nie Duńczewski jest skandalicznym wyjątkiem; to powszechna wówczas znajomość wina była żenująca.“(12)
schody drewniane |cheap calling cards |lista firm